Nocne opowieści muzycznego wędrowca i wielkie podziękowania
Zwieńczeniem tej magicznej nocy była prawdziwa gratka dla rodowitych melomanów. Znany trębacz i niestrudzony muzyczny wędrowiec, Piotr Damasiewicz, zabrał nas w kolejną podróż, opowiadając o swoich licznych wyprawach. Artysta podzielił się ze słuchaczami kompozycjami inspirowanymi tymi doświadczeniami, po czym wspólnie oddaliśmy się słuchaniu unikalnych płyt z katalogu L.A.S. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za tak fantastyczny feedback i obecność – to dzięki Waszemu wsparciu możemy spełniać nasze artystyczne marzenia i już teraz zapraszamy na kolejne wydarzenia!
Smaki Wielkiego Stepu i wspólne rozmowy przy herbacie
Po potężnej dawce wrażeń artystycznych nadszedł czas na obiecaną kazachską ucztę, która zachwyciła podniebienia zgromadzonych gości. Każdy z obecnych miał wyjątkową okazję spróbować oryginalnych przysmaków prosto z serca Azji Centralnej. Na stołach królował tradycyjny, twardy ser kurt, nitkowaty czecził oraz kultowa, rozpływająca się w ustach kazachstańska czekolada. Wszystko to dopełniał niezwykle aromatyczny, gorący czaj, przy którym publiczność chętnie wymieniała się swoimi wrażeniami, tworząc niesamowicie ciepłą i rodzinną atmosferę.
Wirtuozerskie melodie i sekrety codziennego życia
Prawdziwym sercem całego wydarzenia byli nasi gospodarze – duet muzyków i artystów, Piotr Damasiewicz oraz Justyna Miguła. Zadbali oni o mistyczny klimat, wykonując tradycyjne kazachskie melodie oraz autorskie impresje muzyczne. Na scenie wybrzmiały wirtuozerskie dźwięki, w tym oryginalne brzmienie narodowego instrumentu – dombry, które niosły się po sali niczym galopujący tabun rumaków. Po części muzycznej Justyna Miguła podzieliła się z nami swoimi osobistymi wspomnieniami z rocznego pobytu w Kazachstanie. Jej anegdoty o codziennym życiu i nieodkrytej kulturze tego kraju zafascynowały każdego uczestnika.
W niedzielę, 24 maja 2026 roku, nasza kameralna przestrzeń Listening and Sounding Gallery zamieniła się w tętniącą życiem oazę kultury Azji Centralnej. Jak mawiał słynny bohater tamtejszego folkloru, Aldar-Kose: „tam, oazie uczta, tam i goście”. Przepowiednia ta sprawdziła się w stu procentach, ponieważ na to wyjątkowe wydarzenie tłumnie przybyli pasjonaci z Bielska-Białej, Krakowa oraz Śląska. Wspólnie ruszyliśmy w niezwykłą podróż pełną zapachów, dźwięków i opowieści z dalekiego Kazachstanu, tworząc atmosferę, która na długo pozostanie w naszej pamięci.
Echo dawnych baśni i galopujących rumaków
Niedzielny wieczór otworzyła profesjonalna opowiadaczka Alia Kubicz, która z ogromnym zaangażowaniem i pasją wprowadziła nas w świat kazachskiego folkloru. Jej barwne opowieści natychmiast przeniosły słuchaczy na bezkresne, dzikie stepy, prosto do tradycyjnych aułow. Przed naszymi oczami ożyły historie o potężnych chanach, ich pięknych córkach oraz sprytnych bohaterach. Słowa Alii idealnie splatały się z muzyką, sprawiając, że publiczność mogła niemal poczuć powiew stepowego wiatru i usłyszeć echo dawnych, mistycznych pieśni.