Organizatorzy
Fundacja L.A.S. Listening and Sounding
Ośrodek Międzynarodowych Inicjatyw Twórczych ROZDROŻA
Phonomatic Studio
Centrum Spotkania Kultur
Wieczór bez gotowych odpowiedzi
Organizatorzy zapowiadali wydarzenie jako muzyczną podróż „tu i teraz” i ta obietnica została w pełni spełniona. Oba duety zaprezentowały odmienne światy, lecz połączone ideą improwizacji jako aktu wolności i dialogu. Zamiast klasycznej narracji koncertowej, słuchacze otrzymali doświadczenie intensywnego skupienia i nieustannego odkrywania. Był to wieczór, który wymagał otwartości, ale nagradzał ją emocją i głębią. Jeśli improwizacja to sztuka zaufania – zarówno między muzykami, jak i między sceną a publicznością – to w Phonomatic Studio tego wieczoru zaufanie stało się pełnoprawnym instrumentem. Wszyscy, którzy tam byli, wyszli bogatsi o intensywne, niepowtarzalne doświadczenie.
Vicente & Hughes: intensywność, przestrzeń i echo tradycji
Pierwszy na scenie pojawił się międzynarodowy duet: Luís Vicente (Portugalia, trąbka) i John Hughes (Niemcy, kontrabas). Ich gra była podróżą przez zmienne krajobrazy – od niemal medytacyjnych, cichych napięć, po gwałtowne wybuchy energii. Kontrabas Hughesa pulsował głębokim, chropowatym brzmieniem, niekiedy przywołując surowy rytm ziemi. Trąbka Vicente odpowiadała mu barwą jednocześnie łagodną i bezkompromisową – pełną powietrza, ale też mocnych, przerywanych fraz. W ich muzyce pojawiały się echa tradycji – jakby migawki z ludowych melodii lub wspomnienia południowoafrykańskiego jazzu – jednak nigdy nie były to cytaty wprost. Raczej odległe wyobrażenia, przetworzone przez improwizowaną narrację.
Duet potwierdził swoje doświadczenie i artystyczną świadomość – to była rozmowa bez słów, oparta na uważności, zaufaniu i odwadze.
Lesiak & Michalec: premierowe spotkanie, świeży język
Drugą część wieczoru otworzył duet Grzegorz Lesiak (gitara) i Jan Michalec (trąbka) – muzyków związanych z Lublinem, którzy po raz pierwszy wystąpili razem w duecie. Już pierwsze dźwięki pokazały, że w tej współpracy dużo będzie miejsca na słuchanie i wzajemne reagowanie. Lesiak kreował gęstą, czasem dronową tkankę dźwiękową, przeplataną abstrakcyjnymi akordami i preparowanymi brzmieniami gitary. Michalec budował swoją narrację długimi frazami i odważnymi, śmiałymi wybuchami powietrza. Było w tym spotkaniu coś surowego, poszukującego, ale również bardzo szczerego. Publiczność słuchała uważnie, jakby obserwowała narodziny języka – niegotowego, ale fascynująco świeżego.
Intensywna noc z improwizacją
W kameralnych przestrzeniach Phonomatic Studio w Centrum Spotkania Kultur odbył się wieczór pełen muzycznej adrenaliny i dźwiękowych eksperymentów. Publiczność, która w czwartkowy wieczór wypełniła studio, stała się świadkiem dwóch spotkań scenicznych, w których spontaniczność i intuicja były ważniejsze niż zapis nutowy.
Atmosfera od pierwszych minut sugerowała, że nie będzie to koncert dla osób szukających łatwych melodii i przewidywalnych struktur. To była muzyka, która rodzi się w czasie rzeczywistym – organiczna, żywa, nieokiełznana.