Organizatorem wydarzenia była Fundacja L.A.S. Listening and Sounding, a za wizualną i energetyczną oprawę odpowiadały zdjęcia: Beniu Byrski.
Koncert został zrealizowany dzięki wsparciu w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) ze środków Unii Europejskiej – NextGenerationEU.
Po koncercie nie zabrakło rozmów, wymiany myśli i refleksji. Spotkanie stało się okazją do podsumowania lat działalności PHONOmatic Studio – miejsca, które przez długi czas było ważnym punktem na mapie muzyki improwizowanej, przestrzenią eksperymentu, wolności i artystycznej odwagi. Tego wieczoru pożegnanie miało godną oprawę: brzmiało intensywnie, szczerze i prawdziwie.
Koncert otworzył Set 1, w którym zaprezentowali się artyści lokalnej sceny: Maciej Połynko na blachofonie oraz Tomasz Piątek na saksofonie tenorowym. Ich występ był podróżą w stronę muzyki elektroakustycznej generowanej na żywo, z wyraźnymi odniesieniami do jazzowej tradycji. Subtelne struktury elektroniczne przenikały się z organicznym brzmieniem instrumentów, tworząc formę otwartą, pełną napięć i niespodziewanych zwrotów.
W Secie 2 na scenie pojawili się Piotr Damasiewicz (trąbka), Jacek Mazurkiewicz (kontrabas) oraz Vasco Trilla (perkusja). Było to premierowe spotkanie trzech wybitnych europejskich instrumentalistów w nowej konfiguracji. Ich wspólna improwizacja miała charakter hipnotycznej podróży – momentami medytacyjnej, innym razem naładowanej elektryzującą energią. Dialog pomiędzy trąbką, kontrabasem i perkusją był niezwykle intensywny, oparty na uważnym słuchaniu i natychmiastowej reakcji na najmniejszy impuls dźwiękowy.
Kulminacją wieczoru był Set 3, w którym do składu dołączyła Justyna Miguła na skrzypcach, obok Tomasza Piątka, Piotra Damasiewicza, Jacka Mazurkiewicza i Vasco Trilli. Ten rozbudowany kolektyw stworzył spontaniczną, w pełni kolektywną muzykę, powstającą wyłącznie w danej chwili. Każdy z artystów wnosił własny język i wrażliwość, a całość układała się w żywy organizm dźwiękowy – nieokiełznany, dynamiczny i pełen emocji.
W niedzielny wieczór 14 grudnia PHONOmatic Studio wypełniło się dźwiękiem w sposób szczególny i symboliczny. Wszystko wskazywało na to, że był to jeden z ostatnich – jeśli nie ostatni – koncert w tej legendarnej przestrzeni. W ramach cyklu THE THIRD EAR MUSIC spotkali się wybitni europejscy muzycy sceny improwizowanej oraz przedstawiciele lokalnej sceny, tworząc wydarzenie, które miało charakter nie tylko koncertu, ale także pożegnania miejsca, w którym przez lata rodziła się muzyka wolna, odważna i bezkompromisowa.
Wieczór upłynął pod znakiem intensywnej koncentracji, kolektywnej energii i nieprzewidywalności – dokładnie tego, co stanowi esencję muzyki improwizowanej. Dźwięki powstawały „tu i teraz”, w uważnym dialogu pomiędzy artystami, w ciszy, napięciu i nagłych eksplozjach brzmienia. Publiczność nie tyle słuchała, co uczestniczyła w procesie twórczym, stając się świadkiem wydarzeń, których nie da się powtórzyć.
Centralną postacią wieczoru był Vasco Trilla – kataloński mistrz perkusji, artysta od lat redefiniujący sposób myślenia o swoim instrumencie. Jego gra budowała rozległe, wielowymiarowe pejzaże dźwiękowe, pełne subtelnej poezji, transowej intensywności i precyzji charakterystycznej dla współczesnej improwizacji. Trilla operował barwą i fakturą z niezwykłą wrażliwością, sprawiając, że perkusja stawała się źródłem niemal nieskończonej palety brzmień. Było to doświadczenie głębokie i hipnotyczne – jedno z tych, które zostają w pamięci na długo.